Po prawie pięciu miesiącach

Wreszcie, po prawie pięciu miesiącach od porodu znajduję czas, by zrobić co nieco dla siebie! Tak na prawdę nie znajduję czasu dla siebie, raczej go wymuszam i przy dość nieprzyjemnym akompaniamencie mojej córki staram się (najszybciej jak się da) umyć twarz, zęby, zaparzyć herbatę (taką w torebce, bo szybciej), czy zjeść płatki kukurydziane z mlekiem […]

Czytaj dalej "Po prawie pięciu miesiącach"